Celina 2016-05-12
Jestem wolontariuszem SPES. Obóz był dla mnie przygodą życia. To moje pierwsze doświadczenia z życia we wspólnocie z osobami niepełnosprawnymi. Był to czas wzajemnej zabawy i pracy w atmosferze radości,życzliwości. W moich wspomnieniach pozostaną ciepłe słowa od Janki i Rafała, laurki od Asi i Marcina, miły SMS od Małgosi. Ale to ja wam dziękuje za chwile wzruszeń. Dla Was tam byłam.
Maciej Soluch 2015-06-02
Zaangażowanie w stowarzyszeniu SPES pozwala czerpać radość, nie połowiczną, tylko jak mówi św. Jan w pierwszym swoim liście - radość pełną. Pozwala rozwinąć skrzydła, ulecieć w górę w euforii nie inaczej jak tylko przez służbę. Nie musisz nic więcej robić, wystarczy byś był - z tymi osobami z niepełnosprawnością. Mogło by się wydawać, że to czas stracony - źle spożytkowany. Ale ja zaświadczam, że jest całkiem inaczej. W Spes jestem zaangażowany od jesieni 2011 roku. Pomaga mi ta grupa się rozwijać w sferze ludzkiej jako kandydata do kapłaństwa. Na wszelkich spotkaniach SPES przeżywałem każdorazowo niezapomniane chwile. Możesz też być uczestnikiem tych chwil radości, zaangażowania, dążenia do wspólnego celu, pokonywania przeszkód ... :D Zwlekasz, nie czekaj, spróbuj SPES znajdziesz na Koszutce, Załężu, Giszowcu :D
Łukasz Piaskowy 2015-06-02
Trudna, ale PIĘKNA sprawa. Cieszę się, że mogłem dwa razy pojechać i doświadczyć wielkiego dobra

Komentarze
Komentarze nie połączone z portalem Facebook