Stowarzyszenie na Rzecz Niepełnosprawnych SPES

Nikisz nam się nie znudzi

 Publikacja 03 lutego 2020 przez Mateusz Klaja

Uczestnicy Klubu Integracyjnego zwiedzili zabytkowe osiedle górnicze w Katowicach-Nikiszowcu. Pięć lat temu odkrywali zakątki Nikisza na własną rękę. Tym razem zamówili przewodnika, który opowiedział im historię miejsca, przybliżył pomysł architektów.  

Po wizycie na wsi przyszedł czas na miasto – a ściślej mówiąc, po grudniowej przygodzie z muzeum regionalnym w Kobiórze, tym razem z Klubem Integracyjnym wybraliśmy się na Nikiszowiec, aby podziwiać to unikatowe osiedle górnicze. Pierwszym punktem programu był pyszny żurek w restauracji Café Byfyj. Następnie przeszliśmy do meritum, czyli do spaceru po Nikiszowcu. Nasz przewodnik, pan Krzysztof Herman, czekał już na nas w podcieniach familoka, by wkrótce nam pokazać najistotniejsze części dawnego osiedla: kopalnię, hotel robotniczy, magiel, szkołę i kościół. 

gosia i gosia na wycieczce z klubu speskluboiwicze z przewodnikiem na nikiszuna nikiszowcu klub: gosia, Kamil, Gosiaklubowicze na nikiszuprzewodnik opowiada o osiedluspacer po nikiszowcuklaudia z wolontariuszem MateuszemRobert  i Kamil w Cafe Byfyjw Cafe ByfyjKlaudia i Gosiazachód słońca na nikiszu

Każdy familok jest tutaj inny

Oczyma wyobraźni mogliśmy też zobaczyć, jak toczyło się górnicze życie na otoczonych czerwoną cegłą dziedzińcach familoków. Były to miejsca z jednej strony po prostu gospodarcze, gdzie trzymano świnie, konie czy króliki, a z drugiej miejsce spotkań, rozmów, dziecięcych zabaw. Odkryliśmy także, że każdy dom jest inny, mimo, że na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo. Różne wzornictwo i wykończenia otworów okiennych czy wejść do budynków  przełamują monotonię i ułatwiają odnalezienie się na osiedlu.  

Architektura integrująca mieszkańców

I jeszcze jedna myśl. Patrząc na nikiszowieckie miasteczko, można dojść do wniosku, że jest wzorcowe. Mieszkańcy mieli tu wszystko czego im było trzeba. Architekci wiedzieli jak zaprojektować budynki, by sprzyjały budowaniu relacji. Nie było wówczas smartfonów, a specyficzna zabudowa sprzyjała byciu razem. Wniosek: przestrzeń, w której przebywamy ma znaczenie. Ot, tak, jak na naszych obozach wakacyjnych. I rozmarzyliśmy się. Dobrze, że wakacje są coraz bliżej…Dlaczego? Jedź z nami koniecznie i się przekonaj. Najbliższy obóz już 3-15 sierpnia 2020 roku. A na Nikisz wrócimy jeszcze nie raz!

O autorze

Mateusz KlajaOd roku 2018 wolontariusz Wspólnoty Spotkań Koszutka i Obozów Wakacyjnych. Obecnie Koordynator Klubu Integracyjnego. W okresie 10.2019 – 02.2020 socjusz domu rodzinnego (Wspólnota Św. Józefa). Absolwent Uniwersytetu Śląskiego (wydział teologiczny oraz filologiczny). Kleryk Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach.