Menu podstrony Co robimy

Świadczenie pielęgnacyjne a emerytura (2020)

Pobierała emeryturę. Teraz może otrzymać świadczenie pielęgnacyjne. Do 40 lat heroicznej opieki nad niezdolną do samodzielnej egzystencji córką, doszły 4 lata trudnej batalii o utracone na skutek działania systemu pomocy społecznej świadczenie. Dziś ma szansę na jego odzyskanie. Nawet jeśli tak się stanie – czy odzyska wiarę w sprawiedliwe i pomocne państwo?

Na stronie portalu NGO.pl  ukazała się rozmowa, w której Cezary Miżejewski, prezes Wspólnoty Roboczej Związków Organizacji Socjalnych (WRZOS) stwierdził:

Prawda jest taka, że większość wsparcia jest w rodzinie, ale system kompletnie tego nie zauważa, to znaczy rodziny są zostawione same sobie. Jest trochę świadczeń finansowych, np. dla rezygnujących z pracy, opiekujących się bliskimi – choć pozostawia to wiele do życzenia – ale w zasadzie każdy z nas, który ma starszych rodziców czy niepełnosprawne dzieci zostawiony jest sam sobie.

To niestety trafna diagnoza. Widzimy też, że do pozostawienia samemu sobie dochodzi poczucie krzywdy i bezsilności. Bo jak inaczej może czuć mama,  która całą swoją aktywność życiową skupiła na opiece nad dzieckiem z głęboką niepełnosprawnością intelektualną.  W naszej historii dziecko, 40 letnią Zosię dotknęła jeszcze choroba nowotworowa. Złośliwy rak z przerzutami do węzłów chłonnych, zabieg radykalnego usunięcia zmiany i leczenie onkologiczne.  Wprawdzie dziecko jest już dorosłe, ale wciąż pozostaje bezradnym, całkowicie zależnym od opiekuna dzieckiem. I choć faktycznie mama Zosi, pani Maria pobiera emeryturę, to całe życie jest w pracy. Często całodobowo. Bez chwili wytchnienia. Z wielką obawą w sercu, co się stanie, gdy go zabraknie. Kto i jak zapewni wtedy opiekę dziecku. Dziś jeszcze jest w stanie uchronić je przed opieką instytucjonalną. Szkoda, że stanowiący prawo nie dostrzegają, że opieka w domu chroni również całą społeczność przed zwiększonymi kosztami opieki instytucjonalnej. Stanowi realizację zasad sprawiedliwości społecznej.

Wśród emerytów sprawujących opiekę nad swoim poważnie niepełnosprawnym dzieckiem są osoby, które mają bardzo niską emeryturę. Ich sytuacja odsłania tylko jeden z wielu krzywdzących elementów kulejącego dziś i wymagającego prawnego uporządkowania systemu wsparcia opiekunów osób niepełnosprawnych.

Dlaczego są pokrzywdzeni?

Najczęściej jest to spowodowane przejściem przed laty na wcześniejszą emeryturę z powodu opieki nad całkowicie niezdolnym do pracy i samodzielnej egzystencji dzieckiem. Warunek jaki kiedyś należało spełnić, aby otrzymać tak zwaną emeryturę EWK (dla mamy) lub EWM (dla taty) to wykazanie odpowiedniego okresu ubezpieczenia. Wymagany był łącznie okres składkowy i nieskładkowy w wymiarze 20 lat dla kobiet oraz 25 lat dla mężczyzn. Wielu rodziców skorzystało z tego uprawnienia. Nie było wtedy wsparcia finansowego dla opiekunów. Dziś korzystniejsze jest dla nich pobieranie świadczenia pielęgnacyjnego. Jednak przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych im to uniemożliwiają.


Zgodnie z ustawą  świadczenie pielęgnacyjne należy się tylko  wtedy,  gdy opiekun całkowicie zrezygnuje z aktywności zawodowej, a także nie pobiera któregoś ze świadczeń o charakterze emerytalno-rentowym. Jedynie renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy nie jest przeszkodą do przyznania świadczenia pielęgnacyjnego.


Są opiekunowie, który zaprzestali pobierania świadczenia pielęgnacyjnego w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego. Przeszli na groszową emeryturę, choć nie ma obowiązku rezygnacji z świadczenia pielęgnacyjnego. To skutek wprowadzenia w błąd w ośrodku pomocy społecznej.

Cena za wprowadzenie w błąd

Gdy zbliżały się 60 urodziny pani Marii przyszła do ośrodka  pomocy społecznej zapytać, co dalej z jej świadczeniem pielęgnacyjnym. Przestawiono jej czarny scenariusz. Jeśli nie przejdzie na emeryturę,  świadczenia wypłacone po ukończeniu przez nią 60 lat będą nienależnie pobrane i urząd nakaże ich zwrot.  Gdyby nie oddała wypłaconych pieniędzy MOPS zwróci się do komornika o ściągnięcie należności. Wystraszona złożyła w ZUS wniosek o emeryturę. Dopiero po czasie zorientowała się, że nie musiała tego robić. A zaufanie słowom urzędnika było niczym strzelenie sobie samobójczej bramki.  Dotychczasowe wsparcie w wysokości 1300 zł (dziś to jest już 1830 zł, bo kwota świadczenia wzrasta co roku) zastąpiła emerytura w kwocie  880 zł. Wszystko wskazywało na to, że jej sytuacja jest nieodwracalna.  Próbowała ją zmienić na różne sposoby. Była korespondencja z ZUS, próba wniosku o zawieszenie emerytury, wystąpienia do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, dwa postępowania przed sądem administracyjnym i niekorzystny dla niej wyrok w lutym 2018 roku.

Może zdarzyć się tak, że rozstrzygnie dopiero sąd

Zaledwie kilka miesięcy później zmieniła się linia orzecznicza sądów. Przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gorzowie Wielkopolskim zapadł wyrok uznający, że mamie pobierającej emeryturę  i opiekującej się niepełnosprawnym dzieckiem powinno przysługiwać prawo do świadczenia pielęgnacyjnego (pomniejszonego o wysokość emerytury).

Szansę na poprawę sytuacji poszkodowanych rodziców zwiększył wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 czerwca 2019 roku. TK stwierdził, że dotychczasowy brak prawa do świadczenia pielęgnacyjnego dla tych opiekunów, którzy pobierają renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy jest niezgodny z Konstytucją.  W praktyce oznacza to, że od dnia 9.01.2020 r. (w tej dacie niekonstytucyjny przepis utracił moc) opiekunowie uprawnieni do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy mają prawo do pobierania świadczenia pielęgnacyjnego w pełnej wysokości, niezależnie od wysokości pobieranej renty. Ustawodawca do tej pory nie wprowadził do ustawy o świadczeniach rodzinnych regulacji w zakresie wysokości świadczenia dla takiego opiekuna. Sytuacja ta powoduje oczywistą nierówność w traktowaniu opiekunów jak chodzi o wysokość uzyskiwanych przez nich świadczeń. Świadczenie pielęgnacyjne w pełnej wysokości obecnie otrzymać może rencista częściowo niezdolny do pracy, niezależnie od wysokości pobieranej renty (ale zdarza się, że tym zakresie ośrodki pomocy społecznej również dokonują innej interpretacji ), a nie dotyczy to już np. emeryta. Co więcej, to że jedna osoba uzyska w drodze odwołania świadczenie pielęgnacyjne, wcale nie oznacza, że uda się to kolejnej, będącej w dokładnie takiej samej sytuacji. Linia orzecznicza jest niejednolita.  Może się okazać, że już pierwsza instancja odwoławcza, czyli  Samorządowe Kolegium Odwoławcze przychyli się do złożonego odwołania. Wtedy,  by emeryt mógł pobierać świadczenie pielęgnacyjne, najpierw musi zostać wstrzymana wypłata emerytury i wówczas świadczenie pielęgnacyjne będzie wypłacane w pełnej wysokości. Inne rozwiązanie jest takie, że świadczenie pielęgnacyjne przyznawane jest w wysokości różnicy pomiędzy kwotą świadczenia pielęgnacyjnego a kwotą  emerytury.

Pomoc Stowarzyszenia SPES

Pani Maria skorzystała z poradnictwa Stowarzyszenia SPES.  Złożyła wniosek o świadczenie pielęgnacyjne.  Wiedziała, że otrzyma decyzję odmowną, od której należy się odwołać. Wiedziała, że może liczyć na naszą pomoc. Czekamy tylko na dokument i  informację, kiedy został jej doręczony. To ważne, bo na odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego ma 14 dni. Napisaliśmy  odwołanie. SKO utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.  Pozostała droga postępowania sądowego.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego  w Gliwicach przygotowanej dla naszej bohaterki opisaliśmy jej sytuację.

Wykazaliśmy, że to, co ją spotkało jest rażącym naruszeniem zasady równości wobec prawa  i sprawiedliwości społecznej (art. 2), obowiązku udzielania szczególnej pomocy rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej (art. 71 ust. 1 zdanie drugie) i osobom niepełnosprawnym (art. 69), zawartym w Konstytucji RP. Przytoczyliśmy wyroki sądów korzystne dla opiekunów pobierających świadczenia emerytalno – rentowe.  

Sąd uwzględnił skargę sporządzoną przez Stowarzyszenie SPES. Czekamy  na uprawomocnienie się wyroku.

Potrzeba zmiany systemowej

Liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie.  Wiemy  jednak, że chodzi o coś więcej niż kolejny wyrok w indywidualnej sprawie. Chodzi o taką konstrukcję prawa socjalnego, że nikt nie będzie miał najmniejszych wątpliwości w jego rozumieniu i stosowaniu. Historia pani Marii pokazuje perspektywę zmiany systemowej, poprawiającej sytuację wielu osób. I całego społeczeństwa. Tu nie chodzi tylko o pieniądze, większe pieniądze dla bohaterki. Chodzi o coś, co jest dla niej „bardziej korzystne” w sensie sugerującym, że będzie jej lepiej. Będzie miała poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że wszyscy – instytucje pomocowe, społeczność lokalna, kościół, organizacje  pozarządowe, jesteśmy po tej samej stronie. Po jej stronie.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 11 września 2020 r., sygn. akt II SA/Gl 575/20 jest publikowany w LEX nr 3063948

Prosimy pomóż nam zmieniać przepisy. Skontaktuj się z nami, jeśli jesteś w podobnej sytuacji. Zgłoś nam swój problem. Staramy się, by  przepisy nie krzywdziły opiekunów osób niepełnosprawnych – poznaj naszą inicjatywę ustawodawczą. Wesprzyj nasze działania strażnicze.  WPŁAĆ NA www.spes.org.pl/pomagam

  • adwokat ewa
  • ralus
  • renovabis
  • IPS
  • Non Profit
  • zthiu
  • oblaci
  • asystentpit
  • niw
  • Do Rzeczy
  • szip
  • Google
  • seminarium
  • Gość Niedzielny
  • pooooo
  • izba lekarska
  • weglosmyk
  • fio
  • prowincja
Facebook
Newsletter
Newsletter spes.org.pl

Na podany przez Ciebie adres mailowy przesyłać będziemy najnowsze informacje - zostań w kontakcie!

Możesz pomóc
Możesz pomóc

Włącz się w pomaganie. Osoby niepełnosprawne, w trudnej sytuacji życiowej i materialnej czekają na Twój gest. Szczegółowe informacje w dziale MOŻESZ POMÓC