Gdy urodził się Mateuszek musieli przeorganizować swoje życie. Tata rezygnuje z zatrudnienia, by opiekować się chorym dzieckiem w domu. Mama idzie do pracy. Dziadkowie dają schronienie. Przyjmujemy rodzinę do Programu Pomocy Dzieciom. Dzięki stypendium SPES mogą żyć bez lęku o jutro i planować przyszłość.
Mateusz od siedmiu lat, czyli przez całe swoje życie walczy o każdy oddech. Jest w ciężkim stanie klinicznym. Ma niedowład czterokończynowy, oddech wspomagany przez respirator, padaczkę, nie kontroluje potrzeb fizjologicznych. Jego królestwem jest mały pokoik, w nim łóżko rehabilitacyjne, specjalistyczny sprzęt. Przy życiu trzyma go nie tylko respirator, ale przede wszystkim ogromna miłość bliskich: mamy, taty i dwójki rodzeństwa.
Nie poddają się mimo poczucia bezsilności
Rodzice doświadczają wielu trudności w związku z opieką nad tak ciężko chorym dzieckiem. Mateusz w każdym aspekcie życia jest zależny od pomocy innych osób.
Widok cierpiącego synka, np. podczas ataku padaczkowego, kiedy nie pomagają mu nawet końskie dawki leków, któremu nie możemy jako rodzice w żaden sposób pomóc….jest dla nas ogromnym bólem, sytuacją bezsilności. – opowiada mama Mateuszka, pani Jadwiga.
Dzięki stypendium likwidują bariery w domu
Odkąd rodzina jest w Programie Pomocy Dzieciom jest spokojna, że pieniędzy starczy w danym miesiącu na zakup leków, jedzenia czy opłacenie rehabilitacji. Dom, który dziadkowie przepisali na rodzinę, zaraz po urodzenia chorego dziecka wymaga jednak ciągłych nakładów. Układ pokoi na parterze, ich metraż nie sprzyjają ani opiece nad Mateuszkiem, ani rozwojowi zdrowych dzieci. Zwłaszcza łazienka wymagała likwidacji barier.
Pan Paweł świetnie wykorzystuje swoje umiejętności budowlane i krok po kroku likwiduje bariery architektoniczne. W łazience usunął tradycyjny prysznic i zamontował kabinę bezbrodzikową. Kupił podnośnik transportowy. To urządzenie odciąża kręgosłup opiekuna, który po prostu nie musi dźwigać. Na poddaszu położył kafelki na podłodze – to pierwszy krok adaptacji. Na każdym etapie jesteśmy z rodziną: dajemy comiesięczne stypendium oraz dofinansowujemy zakup niezbędnych sprzętów i prac remontowych.
Od początku udziału rodziny w
Programie Pomocy Dzieciom wsparliśmy ją kwotą ponad 50 tys. zł., w tym blisko 4 tys. zł na likwidację barier. Nie byłoby to możliwe bez pomocy Darczyńców – dziękujemy!
Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o Mateuszu, stypendyście Programu Pomocy Dzieciom, wejdź na stronę:
Mateusz Piotrowski
WPŁACAM DAR
Drogi Czytelniku! Prosimy Cię o wpłatę kilkuzłotowej darowizny oraz przekazanie 1% podatku na sfinansowanie stypendiów przekazywanych przez nasze Stowarzyszenie dla dzieci w ciężkim stanie klinicznym. Dziękujemy!