Stowarzyszenie na Rzecz Niepełnosprawnych SPES

Kto jednoczył podczas Święta SPES?

Były w centrum wydarzenia i to z ich powodu zgromadzili się darczyńcy, wolontariusze, pracownicy i sympatycy Stowarzyszenia SPES. Osoby niepełnosprawne jednoczyły podczas Święta Wspólnoty. Blisko 200 osób spotkało się 12 stycznia na Mszy Świętej i kolędowaniu w Katowicach-Panewnikach. 

Dziękować trzeba zawsze, ale Święto Wspólnoty organizujemy po to, by szczególnie tę wdzięczność podkreślić. Jasne jest, że nie byłoby SPES, gdyby nie życzliwość ludzi, którzy w przeciągu 34 lat przyczynili się do jego rozwoju. 

W oprawę Mszy Świętej włączyli się wolontariusze oraz Skauci Europy, którzy wspólnie z osobami niepełnosprawnymi posługiwali przy ołtarzu jako ministranci. Po Mszy Św. w auli Św. Franciszka chór i muzycy animowali śpiew kolęd. Amatorski chór, utworzony specjalnie na to wydarzenie, zachwycił wszystkich swoim kunsztem. Spotkanie zakończyło się agapą, czyli niekończącymi się rozmowami i wspomnieniami przy smacznym serniku.  

wolontariusze rozmawiają, skaut rozdaje biuletynMszę celebrowali ks. HArazin, Palion, Sputekks. Adam głosi Ewangelięchór animuje śpiewchór śpiewaCelina, Dawid, Tomek śpiewają w chórzemuzycy grają na skrzypcachbrat franciszkanin rozmawia z jedną z rodzingoście wpisują się do księgi pamiątkowej

Fot. Rafał Nowak (pro bono dla SPES)

Na czym polega fenomen Święta Wspólnoty SPES?

Święto łączy ludzi, którzy w różnych latach byli czy są zaangażowani w służbę osobom niepełnosprawnym. Mimo upływu czasu emocje z powodu spotkania są żywe. Wolontariusz, który spędzał czas z niepełnosprawnymi przyjaciółmi w latach 90-tych, spotyka wolontariusza, który angażuje się obecnie – mogą się nie znać – a mimo to, coś ich łączy. Rozumieją się w tym doświadczeniu bycia z osobą niepełnosprawną.

Zmienił się wygląd, posiwiał włos, ale gesty, sposób zachowania, uśmiech są te same. Gdy niepełnosprawny Marcin mówi „Jak tam?”, w swoim niepowtarzalnym stylu, to masz wrażenie, jakby czas zatrzymał się w miejscu, jakbyś znowu był z nim na obozie w Barwałdzie w 1997 roku czy w Kuraszkowie w 2019 roku

Co łączy studentów i absolwentów medycyny? 

Jednym z ładniejszych obrazków było spotkanie studentów i absolwentów medycyny. Absolwenci rozjechali się po kraju. Spora odległość nie przeszkodziła im w dotarciu do Katowic, by znowu porozmawiać i powspominać chwile spędzone podczas wakacyjnych wyjazdów w ramach wolontariatu. I kogo spotkali podczas święta? Studentów, którzy od jakiegoś czasu tworzą z osobami niepełnosprawnymi Wspólnotę Spotkań zwaną Klubem Integracyjnym. Jak się okazało znają się ze studiów. Sami byli zaskoczeni, bo nie wiedzieli, że nie tylko medycyna ich łączy. 

Dziękujemy wszystkim przybyłym za obecność, wspólną modlitwę, śpiew kolęd i wiele serdeczności. Pięknie rozpoczęliśmy kolejny rok służby. A na przyszły rok już szukamy większej sali, bo z roku na rok jest nas coraz więcej!