Budowniczy Dobra

Zawsze uśmiechnięty, pogodny i z sercem na dłoni. Dostrzegał tych najsłabszych. Przyjaźnił się z osobami z niepełnosprawnością. Troszczył się o ich rodziny.  Miał dla nich czas. Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego kapelana ks. kanonika  Izydora Harazina. 

W 2012 roku ks. kanonik Izydor Harazin został kapelanem Stowarzyszenia SPES. Mimo wieku, jeździł na obozy z podopiecznymi i wolontariuszami. I były to wyjazdy niezwykłe, bo ks. Izydor przebywał wśród ludzi, czy to podczas posiłków, czy gier i spacerów. Gdy ktoś miał urodziny – pamiętał i zawsze miał jakiś upominek schowany w zakamarkach sutanny. Po prostu żył w obozowej wspólnocie przez dwa tygodnie. Dbał o nasze dusze. A nade wszystko darzył miłością podopiecznych, którzy lgnęli do niego jak do miodu. 

ks. Izydor podczas spotkania na giszowicu rozmawia z niepełnopsrawnymiks. Izydor odprawia mszę podczas obozu w Górkach WielkichKs. Izydor podczas sobotnich z zajęć na GiszowcuKS. Izydor podczas posiłku na obozie w ZawoiKs. Izydor podczas zajęć sobotnich na GiszowcuKs. Izydor udziela komunii św. podczas Święta Wspólnoty SPES w 2020 r.

Zawsze o nas pamiętał, nawet jak już nie był kapelanem. Pamiętał o naszych urodzinach. Mówił o nas życzliwie w innych środowiskach. Byliśmy dla niego troską. Zawstydzał nas, gdy zawsze pierwszy był ze świątecznymi życzeniami. Pamiętam jak na obóz specjalnie przywiózł najlepszych chleb z giszowieckiej piekarni... 

 - wspomina Beata Sikora

W ciągu roku organizowaliśmy wspólnie z ks. Izydorem sobotnie spotkania, pielgrzymki czy święta wspólnoty. Troszczył się o mieszkańców Domu Św. Józefa i to oni mieli to szczęście widzieć się z ks. kapelanem jeszcze nie tak dawno. W lutym, gdy byli w izolacji niespodziewanie ich odwiedził. Pobłogosławił. Niezapomniana niespodzianka. 

Ks. Izydor wspierał Stowarzyszenie SPES także organizacyjnie i finansowo. Pozyskiwał sprzymierzeńców dla naszej działalności. Jesteśmy mu ogromnie wdzięczni za każdą spędzoną chwilę. 

Jak byłem w 6 klasie szkoły podstawowej to ks. Izydor uczył mnie religii na Giszowcu w domu katechetycznym. Kilka lata później, przekazał ks. bp. Zimniakowi, aby mnie bierzmował. Ks. proboszcz Izydor doprowadził mnie - osobę niepełnosprawną - do bierzmowania i jestem mu za to ogromnie wdzięczny.

 - wspomina Rafał Karkoszka

Nasz Przyjaciel zmarł 23 marca 2021 r.  
W naszych sercach pozostaniesz jako Wielki Budowniczy nie tylko kościoła w parafii św. Barbary w Katowicach-Giszowcu, lecz przede wszystkim jako Budowniczy Dobra.

Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie!

  • Non Profit
  • zthiu
  • Gość Niedzielny
  • weglosmyk
  • renovabis
  • Google
  • pooooo
  • szip
  • asystentpit
  • adwokat ewa
  • fio
  • seminarium
  • niw
  • prowincja
  • ralus
  • Do Rzeczy
  • IPS
  • izba lekarska
  • oblaci
Facebook
Newsletter
Newsletter spes.org.pl

Na podany przez Ciebie adres mailowy przesyłać będziemy najnowsze informacje - zostań w kontakcie!

Możesz pomóc
Możesz pomóc

Włącz się w pomaganie. Osoby niepełnosprawne, w trudnej sytuacji życiowej i materialnej czekają na Twój gest. Szczegółowe informacje w dziale MOŻESZ POMÓC